Wooow! Mam cudoownych przyjaciół! Na 16 urodziny kupili mi bilety na koncert One Direction i na M&G! whjxkexkwkxkwowwhahaggahshshsnxbenxhehd *uuuuuuuu*
- I co? Zadowolona?- spytała Alice.
- AAAA KUURWA!! WIELBIĘ WAAS <3 <3 <3 <3 - wrzeszczałam opętańczo wycałowując ją, Bena, Jenny, Jesse'ego i Chada.
- Hayayay! Młoda, nie ciesz się tak, Alixe i Chad jadą z Tobą- uspokajająco krzyknął Jess.
- ALICE, baranie!- sprostowała subtelnie moja przyjaciółka.
- Oj no wybacz, tylko się drooczę!
- "Tylko się droczę, tylko się droczę!"- przedrzeźniała Jen, dopuki Ben nie objął jej i nie zamknął jej ust krótkim buziakiem. Ta para była naprawdę w sobie zakochana i w ich przypadku nawet okazywanie sobie uczuć publicznie nie było gorszące, ochydne czy przytłaczające.
Przez chwilę myślałam jak to będzie z przyjaciółmi na koncercie. Popatrzyłam na rozradowanego Chada, patrzącego z wyraźną nadzieją i sentymentem na Falls.
Kochał się w niej od trzech lat, a nie umiał jej o tym powiedzieć. Teraz spojrzałam na Alice, wyraźnie błądzącą myślami miliony mil od Chada. Nigdy nawet nie starała się wyciągnąć od niego prawdy na swój temat. Miała ku temu co najmniej trzy powody. Po pierwsze: miała ogromną wyobraźnię, talent muzyczny i teatralny i często była zbyt zajęta udzielaniem się w różnych artystycznych akcjach, żeby zauważyć zainteresowanie kogokolwiek. Po drugie: Chad zupełnie nie był w jej typie. Ona ze swoimi rudoczerwonymi włosami, koszuli w czerwoną kratę, bandamie na głowie,czarnych rurkach i zamiłowaniu do ostrych domówek, szaleństwa i zupełnie wyzwolona od wszystkiego pasowałaby bardziej do gitarzysty ktòregoś ze swoich ulubionych rockowych zespołów, niż do klubowego balangowicza i lovelasa, wyrywającego każdą i zapatrzonego w swoje ego i bogatych rodziców chłopaczka, jakim był Chad. Po trzecie: od dwóch tygodni kręciła z Chase'm- przystojnym uczniem Harvardu, spędzającym wakacje w naszym miasteczku.
Alice spostrzegła że się jej przyglądam i posłała mi słodki uśmiech. - Nie myśl że ich polubiłam! Robię to dla ciebie, skarbie!- przytuliła mnie i szepnęła jeszcze- Ale nie zmienia to faktu iż są wizualnie interesujący.
Leżąc potem w łóżku, śmiałam się nadal z tekstu kumpeli, poczułam ukłucie w sercu. Nie mentalne, tylko fizyczne. Rozmasowałam sobie klatkę piersiową i pomyślałam, że napewno przejdzie. Poza tym, nie ma co się przejmować takimi duperelami. Moja przygoda się rozpoczęła!
xxxxx
Hay, hay, hay! Piszę coś nowego, zainspirowana piosenką, jeśli ci się spodoba, zostaw mi notkę, powiedz co zmienić albo oceń :*
Fally ;3
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz